w ,

Państwo dobrobytu i Państwa socjalne na przykładzie Skandynawii

Jak stwierdzają psycholodzy człowiek jest niezaprzeczalnie istotą społeczną, ponieważ mimo swojej fizycznej niezależności nie może on optymalnie funkcjonować bez relacji z innymi ludźmi, budując tym samym różnego rodzaju grupy zwane społeczeństwami

świadczenia socjalne państwo dobrobytu państwa socjalne

Państwo socjalne i państwo dobrobytu to jest to samo? Jakie są świadczenia socjalne w Skandynawii? Przygotowaliśmy dla Was kilka zaskakujących informacji.

Można stwierdzić, że życie człowieka jest nieodłącznie związane z społeczeństwem. Jednak czy wszystkie społeczności są jednakowe? Na pewno nie. Obecnie na Ziemi mieszka ponad 7 miliardów ludzi w ponad 200 krajach. Już sam fakt rozproszenia oraz różnych dysproporcji regionalnych pozwala postawić tezę, że istnieją znaczące różnice w takich obszarach jak wzajemne relacje członków społeczności i ich stosunek do innych społeczności. Różnice te są również dobrze widoczne na poziomie relacji państwo-obywatel. Relacja ta wykazuje duże zróżnicowanie pomiędzy nie tylko skrajnie odległymi regionami, ale również wewnątrz nich samych, mogłoby się wydawać między narodami o podobnych kulturach. Tak jest właśnie w przypadku Polski i krajów skandynawskich, które mimo, że dzieli jedynie około 1000 kilometrów to występujące różnice są znaczne.

Początki i funkcjonowanie Państwa dobrobytu

Jak to się wszystko zaczęło? Warto poznać trochę historii i faktów dotyczących systemu państwa dobrobytu czy państwa socjalnego zanim porówna się Polskę z innymi krajami skandynawskim. Sama idea ,,państwa opiekuńczego” (lub jak kto woli państwa socjalnego) powstała po II wojnie światowej w wyniku działania ekonomii dobrobytu, która zakładała stworzenie sprawnie działającej gospodarki, sprawnie funkcjonującego systemu podatkowego oraz optymalnego zróżnicowania dochodów. Wszystkie te czynniki jeśli sprawnie działają stwarzają możliwość zbudowania efektywnego systemu socjalnego. Dlatego głównym zamysłem ideologii jest stworzenie takiej gospodarki rynkowej, która przy jednoczesnej silnej ingerencji państwa w mechanizmy rynkowe ma na celu rozwiązywanie wszelkiego typu problemów społecznych. Problemy te zazwyczaj są związane z podstawowym ryzykiem życiowym tj. starzenie się, różnego rodzaju problemy zdrowotne w tym niepełnosprawność, czy bezrobocie. Państwa, które dążą do miana ,,welfare state” (państwo dobrobytu) problemy te próbują rozwiązać przede wszystkim za pomocą różnych ulg, zasiłków, świadczeń socjalnych czy też po prostu ogólnodostępną służbą zdrowia i edukacją. Jednak samo pojęcie ,,państwa opiekuńczego” (państwa socjalnego) nie jest jednolite i jest podzielone między innymi ze względu na aspekty polityczne. Oprócz liberalnych państw opiekuńczych (m.in. USA i Kanada) oraz konserwatywnych państw opiekuńczych (m.in. Niemcy i Francja) istnieje kategoria socjaldemokratycznego państwa opiekuńczego, do której właśnie są zaliczane kraje skandynawskie. Głównymi cechami oddzielającymi je od pozostałych kategorii jest udzielanie pomocy nie tylko najuboższym. Celem takiego państwa jest zapewnienie najwyższych standardów wszystkim obywatelom, nie zależnie od wieku, czy poziomu zamożności.

Dlaczego model państwa opiekuńczego występuje akurat w Skandynawii?

Zapewne pierwszą myślą jaka pojawi się w umyśle przeciętnego obywatela Polski lub innego kraju europejskiego będzie ,,kto bogatemu zabroni”. I taka osoba za dużo się nie pomyli, gdyż kraje skandynawskie rzeczywiście znacznie się wyróżniają pod względem zamożności na tle innych krajów europejskich, a do dobrego funkcjonowania takiego systemu niezbędne są duże nakłady finansowe. Zamożność tą pokazuje wiele rankingów i zestawień. Podstawowym wskaźnikiem kojarzonym z majętnością danego kraju jest PKB. Produkt krajowy brutto jest miarą wielkości gospodarki danego kraju, a jego dynamika zmian pozwala określić wzrost lub spadek gospodarczy. Pozwala on również zmierzyć efekty pracy społeczeństwa danego kraju. W przypadku niniejszej analizy bardziej adekwatne i przydatne dane pochodzą z wskaźnika PKP per capita niż z PKP nominalnego. Jest to spowodowane faktem, że PKP nominalne odnosi się do przychodu całego kraju nie uwzględniając liczby jego ludności, a co za tym idzie PKB per capita daje lepszy obraz zamożności społeczeństwa. Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego z 2018 roku kraje skandynawskie są w ścisłej czołówce pod tym względem, gdzie kolejno Norwegia, Dania i Szwecja zajmują miejsca 3,9,11. Dla unaocznienia skali zróżnicowania z jaką mamy do czynienia, Polska w tym zestawieniu zajmuje dopiero 56 miejsce, a na przeciętnego mieszkańca przypada średnio o ponad 66 tysięcy dolarów amerykańskich rocznie mniej niż na przeciętnego Norwega. Niewątpliwie państwa mające tak duże zasoby finansowe mogą sobie pozwolić na wyższe wydatki w sferze socjalnej, a co za tym idzie mają większe możliwości ,,zaopiekowanie się” swoim obywatelem. Trzeba jednak pamiętać, że istnieją wskaźniki, które mogą dawać jeszcze dokładniejszy obraz np. produkt narodowy brutto, który obejmuje również narodowe czynniki produkcji nie tylko na terenie kraju, ale i poza nim. Oprócz PKB i PNB przydatnym wskaźnikiem jest Wskaźnik Rozwoju Społecznego (HDI). Można nawet odnieść wrażenie, że jest on rankingiem dotykającym bezpośrednio tematyki koncepcji ,,państwa opiekuńczego”, ponieważ w celu oszacowania stopnia rozwoju społeczno-ekonomicznego uwzględnia on takie aspekty jak oczekiwana długość życia, średnia liczba lat edukacji otrzymanej przez mieszkańców w wieku 25 lat i starszych, czy właśnie dochód narodowy per capita. Ocenia on poszczególne kraje na trzech wymiarach: długie i zdrowe życie, wiedza oraz dostatni standard życia. Warto również wspomnieć o renomie tego wskaźnika, o czym może świadczyć fakt bycia używanym przez Organizację Narodów Zjednoczonych (ONZ) w swoich corocznych raportach (UNDP). W ramach tego wskaźnika wyłania nam się obraz dominacji w sferze powyższych płaszczyzn krajów skandynawskich. Dotyczy to przede wszystkim Norwegii, która w latach 2000-2015 wygrywała ten ranking aż czternastokrotnie, lecz trzeba podkreślić, że pozostałe kraje skandynawskie również plasują się w ścisłej czołówce. Dla porównania Polska w tym zestawieniu plasuje się dopiero na 32 pozycji.

Czy same pieniądze wystarczą do funkcjonowania państwa dobrobytu?

Bez wątpienia funkcjonowanie takiego modelu państwa wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Jednak czy same pieniądze wystarczają do stworzenia prawdziwego ,,państwa opiekuńczego” ? Okazuje się, że nie. Na przykładzie Norwegii można sobie zadać pytanie, dlaczego nie wszystkie kraje mające znaczne dochody związane m.in. z wydobyciem i eksportem surowców naturalnych potrafią ,,zaopiekować się” swoim obywatelem. Przykładów takich krajów na świecie jest przecież wiele. Trzeba pamiętać, że sam dostęp do surowców nie gwarantuje szybkiego rozwoju gospodarczego i społecznego. Wiele krajów tj. Iran, czy Arabia Saudyjska, które podobnie jak Norwegia mają dostęp do złóż ropy naftowej nie tylko nie potrafi zapewnić odpowiedniego poziomu życia swoim obywatelom, ale w dodatku pogłębia podziały wewnątrz społeczeństwa. Jest to związane z faktem, że autorytarny charakter rządów, przy jednoczesnej nierównej redystrybucji zysków z eksportu oraz braku inwestycji w kapitał ludzki doprowadził do co raz większego rozwarstwienia społeczeństwa, a co za tym idzie do niepokoju społecznego. Dodatkowo było i jest to maskowane przez PKB per capita, które w tym przypadku nie oddaje rzeczywistej sytuacji w społeczeństwie. Jest to zupełne przeciwieństwo krajów skandynawskich, które posiadają jeden z niższych współczynników Gianniego mówiącego o rozpiętości w dochodach, a co za tym idzie występuje tam niski poziom nierówności społecznej. Zatem co sprawiło, że losy takiej Norwegii potoczyły się inaczej? Można rzec, że pragmatyzm, rozwaga oraz uczenie się na błędach poprzedników. Po odkryciu złóż ropy naftowej w 1987 roku utworzono Norweski Dyrektoriat Naftowy, specjalną komórkę mającą za cel nie tylko zdobycie jak największych zysków dla społeczeństwa, ale jednocześnie opiekę nad środowiskiem naturalnym. Norwegia widząc sytuacje innych krajów mających dostęp do wszelakich złóż, skutecznie uniknęła tzw. choroby holenderskiej, która polegała na intensywnej eksploracji zasobów naturalnych prowadzącej do wyczerpania kapitału i pracy z innych gałęzi gospodarki, co w ostatecznym rozrachunku prowadziło do regresu politycznego. Ten błąd popełniła między innymi Polska w czasach PRL-u nadmiernie angażując się w wydobywanie i eksport węgla kamiennego. Ponadto warto wspomnieć, że większość pieniędzy pochodzących z wydobycia surowców nie jest wykorzystywana na bieżąco, a jest przekazywana na fundusz mający na celu zapewnienie bezpiecznej przyszłości Norwegii m.in. w kwestii emerytur i zasiłków. Dlatego na podstawie analizy powyższych przypadków trzeba stwierdzić, że do spełnienia idei ,,państwa opiekuńczego” nie starczą tylko odpowiednie zasoby finansowe, ale również niezbędna jest odpowiednia i rozważna koncepcja jej poprowadzenia. Oba te czynniki są z sobą powiązane i po prostu niezaprzeczalnie niezbędne.  

Czy ludzie w skandynawskim państwie opiekuńczym są szczęśliwsi?

Niestety na to pytanie nie da się odpowiedzieć jednoznacznie, ponieważ pojęcie szczęścia jest bardzo płynne i złożone. Nie mniej jednak trudu jego określenia podejmują się twórcy corocznego World Happiness Report, w którym zestawiane są kraje zgodnie z domniemanym poziomem szczęścia ich obywateli. W ostatniej edycji tego badania analizowany jest poziom szczęścia w 156 krajach, co pozwala spojrzeć na wyniki bardziej przekrojowo. W badaniu wzięto pod uwagę sześć aspektów: PKB per capita, długość życia w zdrowiu wg. WHO, wsparcie społeczne, subiektywnie postrzeganą wolność w podejmowaniu decyzji życiowych, szczodrość oraz poziom postrzeganej korupcji. Wyniki dla krajów skandynawskich są bardzo pozytywne, gdyż w najnowszym raporcie wszystkie te kraje znajdują się w pierwszej dziesiątce zestawienia. Dla porównania w tym samym zestawieniu Polska zajęła dopiero 43 miejsce. Na podstawie wyników raportu wniosek wysuwać się może tylko jeden- model państwa dobrobytu w Skandynawii odnosi sukces! Jednak trzeba cały czas pamiętać o tym, że tego typu raporty mimo wielu zmiennych i danych nie są w stanie w pełni oddać faktycznego szczęścia obywateli i można je traktować jako pewnego rodzaju wskazówkę co do oceny działania skandynawskiego modelu państwa dobrobytu.

Źródła:

Zgłoś nadużycie

Komentarze

Dodaj odpowiedź

5 pingów oraz trackbacków

  1. Pingback:

  2. Pingback:

  3. Pingback:

  4. Pingback:

  5. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0
najdroższa pizza na świecie najdroższa pizza świata

Najdroższa pizza na świecie

praca w modzie praca moda praca w domach mody

Praca w modzie