w

Najkrótsza autostrada na świecie?

Ma tylko metr…

najkrótsza autostrada na świecie

Jak daleko jesteście w stanie się posunąć, żeby coś udowodnić? Poświęcilibyście czas, energię i, co gorsza, pieniądze, żeby zwrócić uwagę na jakiś problem w możliwie najbardziej małostkowy, komiczny sposób? A przy okazji trafić do wiadomości?

Cóż, nawet, jeśli wy nie, pewien mężczyzna z Rumunii był na to gotów. Żeby coś udowodnić, wybudował własną autostradę… jeśli można tak ją nazwać.

Autostrada na pohybel wszystkim

Nie mogąc dłużej znieść niewydolności sieci autostrad w swojej rodzinnej Rumunii, Stefan Mandachi, 33-letni właściciel sieci fast foodów, wybudował sobie własną małą prywatną autostradę. I jak dotąd nie ma w tej wiadomości niczego szczególnie dziwnego – pan Mandachi miał do dyspozycji przyzwoity kawałek działki na swojej posiadłości, nie brakowało mu pieniędzy, więc można było ruszać z pracą. Ponadto cała operacja nie kosztowała go dużo: za 4400 euro może tytułować się Misterem Autostradą.

Autostrada za 4400 EUR?

Ale zaraz, tylko 4400 euro? Drobny szczegół, nie do końca bez znaczenia – autostrada ma 1 metr długości. Tak, dobrze przeczytaliście: tylko metr! Kampania reklamowa, która miała zwrócić uwagę na tę inicjatywę, trwała kilka tygodni, a jej celem (osiągniętym) było wywołanie sensacji. Jej kulminacja nastąpiła wraz z obowiązkowym przecięciem wstęgi podczas ceremonii otwarcia.

Mini-autostrada została zbudowana na terenie w pobliżu ruchliwej drogi głównej, w symbolicznym miejscu, w Suczawie – mieście w części kraju bez żadnych odcinków autostrad. Rumunia ma jedną z najsłabiej rozwiniętych sieci autostrad w Unii Europejskiej, obecnie z zaledwie 857 km podzielonymi na 7 odcinków w całym kraju. I to pomimo faktu, że kraj ten ma powierzchnię porównywalną w Europie z Wielką Brytanią, gdzie sieć autostrad przekracza 3500 km.

Autostrada Solidarności

Siedząc w swoim hotelu, kilka kilometrów od nowej drogi, pan Mandachi wyjaśnił BBC, że jego zamiarem jest większe zjednoczenie ludności, a do tego niezbędne są autostrady. Pierwszym rezultatem był jednak podręcznikowy korek, który zablokował ruch na sąsiedniej drodze, gdy kilkuset zainteresowanych przybyło na uroczyste otwarcie jego mini-autostrady. Na miejscu czekał chaos medialny w wielkim stylu ze scenografią godną wysokobudżetowej reklamy: wzdłuż malutkiej autostrady stały karetki pogotowia, wozy strażackie i wraki samochodów, mające zwrócić uwagę na liczbę śmiertelnych wypadków, które zdarzają się każdego roku w Rumunii z powodu sieci drogowej, która – według pana Mandachiego – jest absolutnie nieodpowiednia i niebezpieczna oraz, nieprzypadkowo, ma najwyższy w UE wskaźnik śmiertelności na drogach. Dopełnieniem zdjęcia był przelatujący nad tą okolicą mały samolot z transparentem wołającym o autostrady.

„Czuję, że wszyscy się zgadzamy” – powiedział pan Mandachi. „Nigdy nie doświadczyłem takiej solidarności między wszystkimi Rumunami” – dodał, przecinając wstęgę, aby otworzyć coś, co natychmiast nazwano „pomnikiem autostrady”. Przedsiębiorca przeprowadził agresywną kampanię pod nazwą „Rumunia chce autostrad” i poprosił swoich współobywateli o zaprotestowanie wraz z nim, przez powstrzymanie się od pracy na 15 minut, podczas gdy on otwierał swój odcinek drogi. Nawet duński producent mebli JYSK, który ma 73 sklepy w Rumunii, zamknął swoje drzwi dla klientów w wyznaczonym czasie.

Księga Rekordów Guinnessa

Kampania odniosła niezwykły sukces w całym państwie, wywołując ważną debatę na temat braku infrastruktury drogowej. Jednak wszyscy wiemy, że obecnie w pewnym sensie cały świat jest jak jeden kraj, a prawa polityki i biurokracji często nie pokrywają się z prawami życia codziennego, dlatego – niestety dla pana Mandachiego – pierwszym konkretnym rezultatem jego akcji było to, że mini autostradę uznano za nielegalną z powodu braku niezbędnych zezwoleń i upoważnień. Ale może chociaż się nada do Księgi Rekordów Guinnessa?

Szkoda, że w świecie polityki i biurokracji łatwiej dostać mandat niż wywalczyć jakąś naprawdę potrzebną zmianę. Pozostaje nam liczyć na to, że Mandachiemu udało się w ten sposób coś zapoczątkować, że niezadowolenie Rumunów i nagłośnienie sprawy doprowadzą do wybudowania w Rumunii porządnej sieci dróg. Bo, choć idea metrowej prywatnej autostrady jest zabawna, daleko się po takiej drodze nie zajedzie.

Rozkminiła: Gabriela Sagała

Zgłoś nadużycie

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0
ciekawostki o koloseum rzymskie koloseum ciekawostki

Rzymskie koloseum ciekawostki – Poznaj 10 nieznanych faktów

Dokonania fińskich noblistów

Dokonania fińskich noblistów